Plaża, górskie wspinaczki, a może piesze wycieczki krajoznawcze? Młodzież wie doskonale, że oprócz tych możliwości istnieje jeszcze inny sposób na atrakcyjne spędzenie wakacji – obozy żeglarskie. Mogą na nie jeździć nawet osoby w wieku szkolnym, jako że niektóre rejsy organizowane są specjalnie dla dzieci od 12 lat. Dla większości nastolatków stanowią one niezapomniane przeżycie, a czasem także źródło nowej, ekscytującej pasji na resztę życia, dlatego kto jeszcze nie spróbował, ten niech namawia rodziców do wykupienia turnusu w wybranym terminie.
Przygoda pod kontrolą
Chociaż obozy żeglarskie w powszechnej świadomości uważane są za coś w rodzaju szkoły przetrwania, gdzie nie można liczyć na zbytnie wygody i rozpieszczanie, to jednak kryje się za nimi doskonale przemyślana organizacja, zwłaszcza tam, gdzie ich uczestnikami są dzieci. Nad całokształtem czuwa wysoce wykwalifikowana kadra, a jachty albo żaglówki, na których pływają nasze dzieci, poddawane są rygorystycznym kontrolom.
Maluchom niczego nie zabraknie
Nawet to, co wydaje się spontaniczne, w rzeczywistości zostało wcześniej zaplanowane w najdrobniejszych szczegółach. Począwszy od wyżywienia, które często spożywane jest na kołyszącym się jachcie, przez codzienne odcinki tras do pokonania, aż po miejsca do cumowania oraz rozpalane wieczorami ogniska integracyjne. W praktyce taki obóz żeglarski może dzieciaki nauczyć nie tylko odwagi i posłuszeństwa, ale również pomóc im postawić pierwsze kroki na drodze do opanowania sztuki żeglarskiej.
Jeśli żeglarstwo ma być naprawdę ciekaw i bezpieczne przy tym, należy ukończyć kurs żeglarski i zdać egzamin na patent. Albartos Yacht Club organizuje właśnie takie kursy, które nie tylko uczą, ale także bawią.
Tagi: jachty, młodzież, obozy żeglarskie, wakacje, żaglówki